Strona główna            Organizacja pracy          Dokumenty szkoły           Imprezy szkolne           Galeria fotografii

 

 

Wycieczka na Wyspę Wolin

Uczniowie klas młodszych każdego roku wyruszaj w podróż, by poznawać piękne zakątki Pomorza Zachodniego. Tym razem, 13 czerwca 2013 r., o godz.7.05, stawili się pod szkołą i pojechali na podbój Wyspy Wolin.

Po trzygodzinnej podróży dotarli do pierwszego punku na trasie wycieczki - do latarni morskiej w Świnoujściu. Po pokonaniu  ponad 200 schodów oczom podróżników ukazała się piękna panorama portu w Świnoujściu. Przy okazji zobaczyli na własne oczy ujście rzeki Świny do morza i wyjście z portu. Chwilę później wyruszyli na nabrzeże, aby zobaczyć falochron. Mieli szczęście, bo widzieli jak niewielkie statki holowniki pomagają większej jednostce wejść do portu. Przy falochronie zdobyli pierwsze wycieczkowe pamiątki - muszelki.

Następnym celem był prom "Bielik", którym przeprawili się na kolejną wyspę, tym razem Uznam. Uczniowie bawili tam zaledwie 10 minut, bo szybko powrócili na Wolin, by stamtąd udać się do Lubina na Wzgórze Zielonka. Po krótkiej wędrówce, która wymagała całkiem niezłej kondycji, o czym przekonała się p. Ela :), dzieci otrzymały kolejną dawkę wrażeń estetycznych oraz wiadomości. Z tego miejsca zobaczyli Zalew Szczeciński i deltę Świny. Z daleka jeszcze raz spojrzeli na Świnoujście.

Tego dnia podróżnicy byli nie tylko głodni wrażeń. Po intensywnych doznaniach nie mogli się doczekać obiadu. Trzeba było wzmocnić ciała, bo nie byliśmy jeszcze w połowie naszej wyprawy. Nie zwlekając pojechaliśmy do Wapnicy nad Jezioro Turkusowe. Tam spożyliśmy pożywny i zdrowy posiłek, a także zregenerowaliśmy siły.

Nie trwało to jednak długo, bo dalsza przygoda wzywała. Przejechaliśmy do Międzyzdrojów i przeszliśmy do Zagrody Pokazowej Żubrów. Uczniowie nie mogli się nadziwić, że żubry są takie duże. Przy okazji zobaczyli bieliki, dziki, daniela, jelonki i sarenki.

Następną atrakcją było Muzeum Przyrodnicze. Tutaj  dzieci mogły podziwiać licznie zgromadzone okazy zwierząt zamieszkujących Pomorze Zachodnie. Nasi uczniowie mogli stanąć oko w oko z wilkiem, czy żubrem. Całe szczęście, że nie były żywe ;).

Ostatni etap wycieczki przebiegał na promenadzie. Tutaj oczywiście globtroterzy przespacerowali się "Aleją gwiazd", zjedli lody, zrobili upragnione zakupy, a na koniec zwiedzili oceanarium. Śmiało można powiedzieć, że młodsi członkowie naszej społeczności szkolnej są nieustraszeni, gdyż nie bali się nawet rekina.

Naładowani wrażeniami i obładowani upominkami dla rodziny wyruszyliśmy w podróż powrotną. W autobusie panował spokój, bo po tak intensywnej wycieczce nawet najbardziej zaprawieni w wędrówkach odczuwali znużenie.

Podsumowując wyjazd wszyscy zgodnie przytaknęli, że za rok znów gdzieś wyjadą.

Elżbieta Andruszewska.